wysokim głosem. Jeszcze raz spojrzał na nią z niepokojem, po czym wziął

bota i wytarł ręce ze smaru.
swoją partnerkę. Od czego zacząć?

- Uważam, że można się zmienić ze względu na drugą osobę, więc tak czy inaczej jest
- Nie powiedziałabym - odrzekła, uświadamiając sobie, że minęło dużo czasu, odkąd miała takie maleństwo w ramionach.
mniej.
Pochylił się ku Glorii.
- Bo nie chce wyjść za ciebie za mąż?
wszystko, czego zażądasz.
- Co to znaczy? - Santos spoglądał to na jednego, to na drugiego z funkcjonariuszy, coraz bardziej przerażony.
- Zaniedbałem wczoraj pewną rzecz - powiedział hrabia cichym głosem, od którego
- Stało się. - Wsunął ręce do kieszeni dżinsów. - Nie zasłużyłaś sobie na takie słowa. Nie zasłużyłaś sobie na kłamstwa.
innego.
- Twoja córka wygląda znośnie - przyznał niechętnie.

80

dzo wolne. Wokół rozchodziła się nieprzyjemna woń — wy-
- Lucienie! - skarciła go ciotka. - Och, jestem taka zdenerwowana. Uśmiechaj się jak
Lucien chwycił ją za ramię i przytrzymał.

— Nie. Ja nie znam nikogo w tych stronach.

spotkałam. Jest bardzo znanym neurochirurgiem. Ratuje ludzi, pomaga dzieciom.
- Wszedł razem z Elizabeth - mruknęła Rainie. - Mężczyzna podobny
Zwyczajni podejrzani, zwyczajne przestępstwa. Rutynowe aresztowanie, rutynowa sprawa.

- Ale wtedy będę musiała włożyć różową na bal u lady Pembroke i kuzyn Lucien ze

– Jest uzależniony od adrenaliny. Zaszedł zbyt daleko. Będzie chciał doprowadzić sprawy
razu poczuli zapach migdałów. Strażnik rzucił się na Alberta, ale ten zdążył
przecież w więzieniu San Quentin, niewiele mógł zdziałać.